Efektywna komunikacja

Politycy, zawodowi oratorzy, telewizyjni speakerzy- wszystkie te osoby powinny dbać czy nawet ubezpieczyć jedną część ciała: swój aparat mowy. Giętki język, łatwość artykulacji dźwięków, umiejętność łączenia słów, ubierania myśli w sformułowane wypowiedzi... Te wszystkie zdolności przydałyby się tak naprawdę większości z nas -nie tylko osobom publicznym. Uczniowie sparaliżowani stresem, stojący niczym na szafocie przed resztą klasy i nauczycielem, osoby jąkające się, które czują, że każde słowo, wypowiedziane jest z nie mniejszym wysiłkiem niż udział w maratonie, ale i ludzie biznesu, dla których skuteczna komunikacja to być lub nie być w branży.

 

Komunikacja telefoniczna w budowaniu długotrwałych relacji z Klientem


Wydawałoby się: nic prostszego, wypowiedzi stonowane ale i wyrażające pewność siebie, odpowiednia mimika, postawa ciała i udaje się… a jednak w praktyce, nagle okazuje się, że coś szwankuje, nie działa, gdzieś na którymś etapie nie łączy i nie przynosi oczekiwanych rezultatów… No cóż, jak to jest możliwe, że skoro dwa dodać dwa równa się cztery, a my właśnie zajęliśmy się sumowaniem, to nasz wynik wynosi trzy albo pięć?


Otóż, proszę Państwa, prawdopodobnie podchodzimy do sprawy zbyt pobieżnie, czy po tak zwanych łebkach, co być może pozwala nam na odfajkowanie na naszej liście rzeczy do zrobienia- poszczególnych, wykonanych już elementy, ale tym samym, nie gwarantuje oczekiwanych efektów.
Dlaczego tak się dzieje? Błędów komunikacyjnych popełniamy naprawdę wiele.


Pierwszym i często dosłownie: najbardziej rzucającym się w oczy jest sprzeczność tego co mówimy, z naszą mimiką czy postawą ciała. Tak bardzo skupiamy się na fakcie, aby nasze słowa brzmiały trafnie, dobitnie i efektownie, że nasz mózg, nie jest w tym samym czasie w stanie, kontrolować pozostałych aspektów komunikacji, które dopiero po połączeniu mogłyby stworzyć spójną całość. Poza tym, bardzo często dla wytrawnego gracza będziemy wręcz nie lada rozrywką, jeśli ten tylko pozna się, na naszych usilnych, często mozolnych ale niestety, nieudolnych staraniach… Często bowiem, efektywna komunikacja, tak samo jak zresztą, wszystkie inne kwestie wymagają wprawy, wielu ćwiczeń i praktyki. Nie da się po prostu przeczytać poradnika, wbić do głowy kilku przygotowanych przez specjalistów formułek i zawojować świat. Gdyby było to takie proste, to większość z nas byłaby zresztą mocarzami tego świata a jednak nie jesteśmy….


No cóż, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło więc potraktujmy to jako pretekst i motywację do działania, skupiając się na tych aspektach, które praktycznie zawsze mogłyby być nieco udoskonalone. Do powyższego z pewnością można zaliczyć naszą chęć czy potrzebę wykazania, że jesteśmy znawcami danego tematu, co dla wielu tożsame jest z pewną butnością, czy wręcz zadzieraniem nosa. Chcąc pozytywnie zaskoczyć rozmówcę, staramy się udowodnić, iż jesteśmy ekspertami w danym temacie, traktując innych zgoła zdawkowo i z nienależytą uwagą, z niecierpliwością i nieuwagą czekając, aż skończą swoje wywody, które zresztą zupełnie nas nie interesują. Z jakiś również przyczyn, uzurpujemy sobie równie często prawo do dawania: „złotych rad”, nie zważając zupełnie, czy są one w ogóle oczekiwane czy też nie. Ot, po prostu, uznajemy wyższość swoich racji a tym samym decyzji… To wszystko jest także powiązane z nieprzywiązywaniem wagi do rozmówcy, jego potrzeb i wysyłany przezeń sygnałów. Skupieni na wizjach własnych, oraz celach, jakie przyświecają naszym wyobrażeniom, czasami zapominamy się na tyle, że nie przemknie nam choćby przez myśl, że partner w dyskusji, może mieć zupełnie inną perspektywę współpracy, opierającą się na diametralnie różnych założeniach, które nie dadzą się pogodzić czy zawrzeć w planach, które należą do naszych założeń. I ostatnim z „grzechów” komunikacji, jest brak odpowiedniej dbałości o klimat dyskusji. Pomiędzy partnerami powinno się czuć niewidzialną nić zrozumienia i wzajemnego szacunku, jako, że bez tych dwóch podstawowych założeń, nie da się wypracować prawdziwej współpracy. Człowiek jest bowiem tak skomplikowanie złożoną jednostką, że na jej odbiór wpływa naprawdę niezliczona wręcz ilość czynników, a nawet najdrobniejsza rysa, może zrujnować pieczołowicie przygotowywaną strategię.


Nie traktujmy zatem komunikacji jako zbędnej, wymyślonej przez psychologów czy socjologów dziedziny służącej jedynie wypromowaniu się kolejnej grupy ekspertów. Zresztą, każdy kto pracuje z ludźmi, czy wręcz opiera swoje życie zawodowe na odpowiednich kontaktach z innymi, wie, że negocjacje to tylko w pewnej części dobre warunki finansowe. Te bowiem, zostaną natychmiast odrzucone, jeśli partner w dyskusji wyczuje fałsz, sztuczność czy zwyczajne kłamstwo. 

 

[MOBILE]


 

Powrót do strony z artykułami

 


 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

Efektywna komunikacja
Oceny: 0 z 5 z 0 głosów