Nie napinaj się tak…

Zazwyczaj jako jeden z naszych głównych atutów i pozytywów, wymieniamy zaangażowanie, motywację i dążenie do uzyskania konkretnych wyników. Czasami jednak nasze pragnienie bycia jak najlepszym, jak najbardziej perfekcyjnym, bądź też potrzeba udowodnienia przede wszystkim sobie, ale i przy okazji, osobom postronnym, że stać nas na tyle, ile sobie właśnie narzuciliśmy, staje się nie do wytrzymania przede wszystkim dla nas.

Nakręcani przekonaniem, że podołamy, że nie zawiedziemy samych ciebie, pędzimy goniąc za króliczkiem, który wciąż nam umyka, wyślizgując się w ostatniej chwili z naszych strudzonych dłoni. Zaczynamy się więc potykać, nasze ruchy stają się chaotyczne, nieprzemyślane i pozbawione jakieś większej logiki. Cel przysłania nam rozsądek, rozumowanie i zdolność prawidłowego postrzegania rzeczywistości. Jednym słowem- zatracamy się w swoich wyobrażeniach….

I podobnie jak  w sytuacji rzeczonego króliczka, wygląda każda okoliczność, w której złaknieni spektakularnych sukcesów, imamy się każdego sposobu, żeby było jak najlepiej, a tym samym spinamy się.

Zazwyczaj psycholodzy, zgodnie twierdzą, że stres, w swojej odpowiedniej dawce, działa podobnie do adrenaliny, w sposób motywująco- pobudzający, uruchamiając w nas dodatkowe pokłady siły, wytrwałości, wyostrzenia zmysłów i koncentracji. Tak jednak dzieje się gdy jego dawka nie jest przekroczona. Co jednak w sytuacji, gdy permanentnie wystawiamy się na działanie czynników stresogennych, dokładamy sobie co rusz nowych obowiązków, ledwo radząc sobie z tymi wcześniejszymi, naginamy czasoprzestrzeń, próbując wmówić sobie, że doba wcale nie składa się z dwudziestu czterech godzin, a tylu, ile danego dnia potrzebujemy… i tak dalej, i tym podobne.

Takie są właśnie rezultaty nadmiernego spinania się. Każdy, z naszego najbliższego otoczenia, czegoś od nas oczekuje, my sami także przyzwyczailiśmy się do odgrywania poszczególnych ról, a do tego wszystkiego, zazwyczaj każdy z nałożonych na nas obowiązków  nie wydaje się znikać, ale nawet po jego sfinalizowaniu, pozostaje w zawieszeniu do najbliższego zastosowania, a dochodzą doń kolejne zadania. I tak nie wiadomo kiedy, zaplątujemy się w spiralę bez wyjścia, w której kolejne koła zamykają się nad nami bez naszej wiedzy i świadomości a my jedynie odczuwamy coraz większe ciśnienie i pod denerwowanie, którego genezy nie potrafimy zlokalizować.

Jak to się kończy? Zdecydowanie negatywnie. Negatywnie, co gorsza nie tylko dla nas ale również tych poruszających się w naszym  najbliższym otoczeniu. Oczywiście, na początku, radzimy sobie z narastającym napięciem, wykonując dość poprawnie powierzone nam obowiązki, wypełniając kolejne podpunkty dnia, uśmiechając się do współpracowników, i upewniając się, że dzieci są przygotowane na dzień następny do szkoły. Jednak po pewnym  czasie, budzimy się z takim poziomem leku i paniki, bądź jeszcze gorzej, nie możemy zupełnie zasnąć, czy otwieramy co chwilę oczy  z przerażeniem myśląc o perspektywie dnia następnego. I cóż, nawet najwyższej klasy specjalista w dziedzinie perfekcjonizmu,  po pewnym czasie, zaczyna się łamać, powstają nań rysy, zaczynają drżeć ręce,  podnosi się ton głosu, a działania stają się mniej skoordynowane . Wówczas, człowiek gubi się w nadmiarze tego co musi, co konieczne, bądź do czego przyzwyczaiło się otoczenie. Co gorsze, nie wiadomo przed kim należy się bardziej starać, czy nadal oszukiwać przede wszystkim siebie, że dajemy rade, że jest wszystko w porządku, czy tych postronnych., równie wymagających.

Spinanie się może doprowadzić do stanów lękowych, do depresji, nerwic, pogorszenia stosunków z najbliższymi, załamania poczucia własnej wartości ale także i przeświadczenia, że nie podołaliśmy, nie sprostaliśmy i zawiedli.
Pytanie tylko brzmi: czemu tak naprawdę mieliśmy sprostać? Czy nasze życie to udział w maratonie, konkurs: „kto da z siebie więcej” ? czy może raczej: nasze ja, rodzina, przyjaciele, pasje, kariera, satysfakcja.  

 

[MOBILE]


 

Powrót do strony z artykułami

 


 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

Nie napinaj się tak…
Oceny: 3 z 5 z 17 głosów