Konwenanse - czym są? Przykłady zachowań

czym są konwenanse? Co wypada, a czego nie wypada? Na to pytanie od wieków próbujemy sobie odpowiedzieć, choć nie zawsze świadomie. Właśnie tutaj wkraczają konwenanse – ciche, społeczne reguły gry, które mówią nam, jak się zachować, by nie narazić się na dziwne spojrzenia, szeptane komentarze czy… pełne politowania uniki. To one podpowiadają, kiedy powiedzieć „dzień dobry”, jak złożyć życzenia urodzinowe, kiedy zdjąć czapkę, a kiedy przemilczeć własną opinię. Choć bywają męczące, są jak niewidzialna mapa zachowań – pomagają nam poruszać się wśród ludzi bez niepotrzebnych zgrzytów. Dzięki nim nie uchodzimy za dziwaków, odludków czy buntowników bez powodu. Nawet jeśli czasem mamy ochotę postąpić inaczej, to właśnie konwenanse zatrzymują nas w bezpiecznej strefie społecznej akceptacji.

Spis treści:

 

  • Konwenanse to niepisane, obowiązujące reguły, zasady, które regulują nasze zachowanie w społeczeństwie i pomagają unikać niezręczności w określonej sytuacji. Często kierujemy się nimi automatycznie, by nie zostać źle odebranym.

  • Współczesne życie narzuca wiele oczekiwań, które nie każdemu odpowiadają. Niektóre z nich warto świadomie kwestionować i zastanowić się, czy naprawdę są nam potrzebne.

  • Konwenanse mogą być pomocne, ale nie muszą ograniczać. Ważne jest, by stosować je z wyczuciem, bez rezygnowania z własnych potrzeb i autentyczności.

Co to są konwenanse?

Konwenanse to zbiór obowiązujących, ogólnie przyjętych w pewnym środowisku sposobów zachowania, norm, obyczajów, reguł towarzyskich. Te niepisane reguły określają, jak należy się zachować w codziennych sytuacjach, aby być postrzeganym jako osoba kulturalna, uprzejma i dostosowana do otoczenia. Konwenanse ułatwiają funkcjonowanie w społeczeństwie.

 

Zastanawiasz się, jak zachować balans między tym, co wypada, a tym, co naprawdę czujesz?

Zapisz się szkolenia z umiejętności osobistych.

 

Czy naprawdę tak trzeba? Życie według konwenansów

Zacznijmy od najmłodszych. Dziś przedszkolak powinien uczęszczać na angielski, taniec i co najmniej jeszcze jedne zajęcia dodatkowe. Jego mama – najlepiej w drugiej ciąży – powinna jednocześnie piąć się po szczeblach kariery, a tata, jak przystało na mężczyznę, ciężko pracować na utrzymanie rodziny. I nie ma w tym nic złego – o ile rzeczywiście komuś to odpowiada. Ale czy ktoś kiedyś zapytał nas, czy właśnie tak chcemy żyć? Czy naprawdę każda zabawka dla rocznego dziecka musi mówić po angielsku, skoro w przedszkolu większość dzieci nie zna jeszcze literek? Czy muszę mieć zaplanowaną każdą wolną chwilę, skoro czasem zwyczajnie mam ochotę obejrzeć coś w telewizji albo poczytać gazetę? Czy naprawdę muszę mieć paczkę znajomych na sylwestra, nawet jeśli wolę spędzić ten wieczór samotnie lub z bliską osobą? Społeczeństwo mówi „tak wypada”. Ale co by się stało, gdyby dziecko po przedszkolu, zamiast na dodatkowe zajęcia, poszło po prostu na spacer, na plac zabaw, albo pobawiło się z babcią? Gdyby rodzice zwyczajnie posiedzieli z nim w domu i porysowali? Gdyby mama po urlopie macierzyńskim została z maluchem na kolejne dwa lata, zamiast szukać idealnej niani? Gdyby tata wracał z pracy o szesnastej – i był w domu naprawdę obecny?

Czy musimy zawsze zachowywać się tak, jak nakazują konwenanse?

Może czasem warto się delikatnie zbuntować. Zamiast z uprzejmym uśmiechem zgadzać się na wszystko, powiedzieć po prostu „nie”. Niedziela może przecież upłynąć na spokojnej kawie i dobrej książce, a koleżance można szczerze przyznać, że nie mamy potrzeby spotykać się co tydzień – bo to dla nas po prostu za często. Czy się obrazi? Może tak. Czy zdziwi ją nasza szczerość? Z pewnością. Ale czy nie warto czasem zaryzykować?

Być może coś stracimy – na przykład znajomość – ale zyskamy coś równie cennego: swój czas, odpoczynek, chwilę oddechu. A przy okazji, kto wie, może nasza postawa stanie się impulsem dla innych. Może ktoś dzięki temu zrozumie, że też żyje za szybko, że wypełnił swój kalendarz po brzegi, choć wcale nie musi. Im więcej osób odważy się otaczać tylko tymi, których naprawdę lubi – a nie tymi, przy których „wypada się pokazać” – im więcej osób wybierze spacer po parku zamiast kolejnego spotkania z grzeczności, tym większa szansa, że właśnie to stanie się nową normą. Może kiedyś to zwolnienie tempa i życie po swojemu będzie tym, co „wypada”.

Zastanawiasz się, jak zachować balans między tym, co wypada, a tym, co naprawdę czujesz?
Zapisz się szkolenia z umiejętności osobistych.

Czy to oznacza, że konwenanse wcale nie są tak ważne i można ich nie przestrzegać?

Oczywiście że nie. Czasem warto pójść pod prąd i żyć w zgodzie ze sobą, nie oznacza to jednak, że możemy całkowicie odrzucić zasady współżycia społecznego. Dzięki konwenansom znamy obowiązujące reguły, wiemy, jak zachować się w danej sytuacji, co powiedzieć albo jak się ubrać.

Po co w takim razie są nam potrzebne konwenanse?

  • Ułatwiają życie społeczne
    Konwenanse działają jak niepisany kodeks – dzięki nim wiemy, jak się zachować w różnych sytuacjach. Upraszczają kontakty międzyludzkie i zmniejszają ryzyko niezręczności czy konfliktów.
     

  • Tworzą poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności
    Kiedy wszyscy trzymają się podobnych zasad, łatwiej przewidzieć reakcje innych i czuć się pewnie – szczególnie w nowych, nieznanych sytuacjach.
     

  • Pomagają w budowaniu relacji
    Stosując konwenanse – choćby takie jak mówienie „dzień dobry”, składanie życzeń czy odpowiednie zachowanie przy stole – okazujemy szacunek i uprzejmość.
     

  • Chronią przed społecznym wykluczeniem
    Choć brzmi to brutalnie, nieprzestrzeganie konwenansów często prowadzi do tego, że jesteśmy postrzegani jako „inni”, „dziwni”, „niekulturalni”. Dzięki konwenansom łatwiej „wpasować się” w grupę.
     

  • Są wyrazem kultury i tożsamości
    Konwenanse różnią się w zależności od kraju, regionu czy społeczności. Stanowią ważny element tradycji i pokazują, jakie wartości są w danym środowisku istotne.

Przykłady współczesnych konwenansów

W jakich sytuacjach warto zdawać się na konwenanse? Przykładów jest cała masa. Dajmy na to, nie pójdziemy na rozmowę o pracę w ulubionych poszarpanych dżinsach, bo popełnimy faux pas. Znając zasady savoir-vivre w pracy, biznesie i życiu codziennym, nie przywitamy się z szefem w pierwszy dzień pracy przybiciem piątki i słowami ,,siema ziom". Nie wypada też przyjść na wesele w białej sukience, jeśli nie jesteśmy panną młodą, czy zasiąść do wigilijnego stołu bez złożenia życzeń. Na spotkaniach towarzyskich dobrze jest zapytać, czy można zdjąć buty, a odwiedzając kogoś po raz pierwszy – przyjść z drobnym upominkiem. Gdy ktoś nam opowiada o swojej chorobie, nie odpowiadamy, że „znam kogoś, kto miał gorzej”, tylko słuchamy z empatią. Gdy jesteśmy gośćmi, dziękujemy za zaproszenie, nawet jeśli impreza była średnia. Nie zadajemy pytań o zarobki, wagę czy plany potomstwa – bo choć nie są one prawnie zabronione, „po prostu nie wypada”.

Konwenanse, choć bywają niewygodne, pomagają nam odnaleźć się w relacjach, nie urazić innych i nie zostać źle zrozumianym. Oczywiście, można czasem łamać konwenanse – i nie ma w tym nic złego – o ile robimy to świadomie i z wyczuciem.

Konwenanse społeczne i towarzyskie

Konwenanse społeczne dotyczą ogólnie przyjętych norm i zasad zachowania, które regulują relacje między ludźmi w różnych sytuacjach życia codziennego:

  • Mówienie „dzień dobry”, „dziękuję” i „przepraszam” w określonych sytuacjach. 

  • Składanie życzeń urodzinowych.

  • Przychodzenie z upominkiem na urodziny czy parapetówkę.

  • Witanie się przez podanie ręki lub przytulenie – w zależności od relacji.

  • Odpowiadanie na wiadomości SMS, mail, Messenger.

Konwenanse rodzinne i wychowawcze:

Konwenanse towarzyskie odnoszą się do zasad dobrego wychowania i etykiety, które obowiązują w kontaktach towarzyskich i podczas spotkań międzyludzkich:

  • Zapisywanie dzieci na dodatkowe zajęcia – angielski, basen, taniec – od najmłodszych lat.

  • Uczestniczenie w szkolnych uroczystościach – nawet jeśli nie mamy na to czasu lub ochoty.

  • Obchodzenie świąt w określony sposób (wigilia z 12 daniami, śniadanie wielkanocne, rodzinny obiad w niedzielę).

  • Zakładanie „odświętnego stroju” na rodzinne spotkania.

Konwenanse związane z wyglądem i stylem:

Konwenanse związane z wyglądem i stylem dotyczą społecznie akceptowanych norm ubioru, fryzury i ogólnej prezencji, które często zależą od sytuacji, miejsca oraz kultury:

  • Dress code w pracy – garnitur, garsonka, „elegancko, ale nie przesadnie”.

  • Zakładanie ciemnych ubrań na pogrzeb.

  • Unikanie białej sukienki przez gości na weselu – bo to kolor zarezerwowany dla panny młodej.

 

Przeczytaj na naszym blogu również:

 

 
Maciej Firlit

Maciej Firlit

O autorze:
Założyciel i Prezes Zarządu AVENHANSEN Sp. z.o.o. z ponad 20-letnim doświadczeniem w branży szkoleniowej. Przeszedł wszystkie szczeble kariery zawodowej od sekretarza, przez HR-Managera, po Dyrektora i Prezesa Zarządu. Duży nacisk kładzie na wysoką jakość obsługi klienta. Jego liberalne podejście do zarządzania, bazujące na partnerstwie, słuchaniu innych i dyscyplinie jakościowej, przyczyniło się do sukcesu firmy AVENHANSEN. Jest precyzyjny, nie akceptuje półśrodków i dróg na skróty. Prywatnie największą radość czerpie z podróżowania i obcowania z naturą.

Więcej informacji: Maciej Firlit

Konwenanse - czym są? Przykłady zachowań
Oceny: 0 z 5 z 0 głosów