Artykuł: Uff, ale ulga!

Wielkimi krokami zbliża się czas rozliczenia się z fiskusem. Już powinniśmy być w posiadaniu otrzymanych od pracodawców PIT-ów, i pomimo, że w bieżącym roku na rozliczenie się, mamy czas do drugiego maja, to warto zabrać się za wypełnianie zeznania wcześniej. Ten, dla wielu przykry obowiązek, możemy sobie umilić świadomością, iż pomimo, że podatku dochodowego nie da się uniknąć, to na szczęście istnieją jeszcze pewne ulgi, dzięki którym możemy zapłacić mniej.

 


Zacznijmy od ulgi, która stanowi największą kwotę możliwą do odliczenia. Tak zwana ulga prorodzinna, bowiem o niej mówimy, pozwala na odliczenie 1 112,04 złotych na poszczególne dziecko. Ustawodawca stwierdził, że na każdy miesiąc możemy odliczyć 92,67 złote i kwota ta może być sumowana z tych miesięcy, w których rzeczywiście mieliśmy potomka. Oznacza to, że w przeciwieństwie do tego co miało miejsce jeszcze dwa lata temu, jeśli urodzi nam się dziecko w lipcu, to nie możemy odliczyć całej kwoty: 1 112,04 złotych a jedynie 92,67 złote pomnożone przez sześć razy, ponieważ właśnie tyle miesięcy dziecko jest z nami na świecie. Dobra informacja jest taka, że jeśli mamy więcej niż jednego potomka, to możemy odliczyć tę ulgę na każdego malucha. Jedyne obostrzenie jest takie, że możliwość ta dotyczy osób niepełnoletnich, bądź tych do 25 roku życia, w przypadku gdy się uczą. Warto mieć także na uwadze, iż jeśli dziecko zarobi w danym roku podatkowym kwotę wyższą niż 3089, ulga nie będzie nam przysługiwać.

 


Istnieje również ulga, która nie ma tak naprawdę ograniczeń, a więc limitu. Mowa o wydatkach na leczenie i osobach niepełnosprawnych. Istnieje możliwość skorzystania z  ulgi rehabilitacyjnej, dzięki której osoba chora, bądź ta mająca pod opieką bliską osobę niepełnosprawną, może odliczyć wydatki związane z niektórymi lekami, sprzętem niezbędnym do funkcjonowania ( na przykład specjalne łóżka), czy chociażby koszta remontu mieszkania, w celu dostosowania go do potrzeb zainteresowanego. Warunki które należy spełnić są następujące:

  • Nie można zarobić więcej aniżeli 9120 złotych;
  • Należy posiadać orzeczenie o niepełnosprawności;
  • Pobierać rentę z tytułu całkowitej bądź częściowej niezdolności do pracy;
  • Bądź pobierać rentę socjalną;

Kolejna dość znaczna kwota, którą możemy odliczyć to ulga za użytkowanie i płacenie za Internet. Kwota, o której mówimy wynosi 760 złotych. Jeśli jesteś osobą fizyczną, musisz jedynie być w posiadaniu faktur VAT przesyłanych przez naszego operatora, i to co istotne to fakt, żeby rachunki były wydawane na twoje nazwisko! Oczywiście wymienioną kwotę możemy odliczyć właśnie w takiej wysokości, jeśli nasze roczne rachunki na Internet wyniosły dokładnie tyle bądź więcej. Jeśli bowiem mniej, możemy odliczyć jedynie taką sumę, jaką rzeczywiście wydaliśmy.

 


Istnieją także pewne furtki dla samotnych matek, które mają możliwość rozliczyć się ze swoim dzieckiem, oczywiście ulga, przysługuje również samotnym tatusiom. Co się zaś kryje pod pojęciem ‘samotny’, mamy tutaj na myśli zarówno wdowca, jak i rozwodnika, czy po prostu  kawalera, a raczej obracając się w dzisiejszym języku singla. Przesłanki, które należy spełnić, aby mieć możliwość odliczenia sobie ulgi to przede wszystkim wiek dziecka, który nie może przekraczać 18 roku życia, bądź 25 w przypadku osoby uczącej się. Nie może także w danym roku podatkowym zarobić więcej aniżeli 3089 złote. To co istotne to fakt, że w przeciwieństwie do ulgi prorodzinnej, tutaj nie musimy być ‘samotni’ przez cały rok podatkowy, ostateczna decyzja czy ulga zostanie nam przydzielona należy do fiskusa, ale przyjęło się, że nawet jeśli wzięliśmy rozwód z partnerem dopiero pod koniec roku, na przykład w listopadzie, to i tak możemy skorzystać z możliwości odliczenia sobie pewnej kwoty.

 


I ostatni podpunkt, który warto rozważyć to możliwość wspólnego rozliczania się z małżonkiem. Jak tylko zawieramy związek małżeński, przyjęło się że korzystamy z tej alternatywy, bez większej świadomości, czemu to w ogóle ma służyć. Rzeczywiście jest pewna grupa osób, która może na tym skorzystać.  Może mieć to miejsce w sytuacji, gdy jeden ze współmałżonków zarobił kwotę wyższą od 85 528 złotych, ponieważ powyżej tej sumy osoba rozliczająca się musiałaby zapłacić już 32 procentową stawkę podatku. Wówczas, małżonek ratuje nas z opresji, ponieważ uzyskany dochód dzielimy na połowę i dzięki temu płacimy 18 procent podatku, a więc różnica jest znacząca. Jeśli jednak nie zarabiamy takich sum, fakt, czy rozliczamy się wspólnie, czy oddzielnie nie ma żadnego znaczenia.

 


Nikt z nas nie lubi momentu rozliczania się z fiskusem. Pewnie podświadomie obawiamy się, że popełnimy błąd w rozliczeniach bądź nagle dostaniemy wezwanie do stawienia się w skarbówce. Jednak w sytuacji, gdy co druga gazeta i program telewizyjny pomaga nam właściwie rozliczyć się z fiskusem, a same urzędy organizują drzwi otwarte, aby pomóc nam rozwiać wszystkie niejasności, strach ma nieco mniejsze oczy, zaś ulgi z których możemy skorzystać są swoistą wisienką na torcie.

 

Powrót do strony z artykułami

 

 

 


 

Artykuł: Uff, ale ulga!
Oceny: 3 z 5 z 17 głosów