Wielkie „O”, czyli o oszczędzaniu słów kilka.

Raz do roku otrzymujemy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych list z prognozą kwoty, która prawdopodobnie będzie nam przysługiwać w momencie przejścia w stan spoczynku czyli na emeryturę. I pomimo faktu, że przed chwilą świętowaliśmy narodziny człowieka, który pomógł nam przekroczyć magiczną liczbę siedmiu miliardów ludzi na świecie, to wciąż słyszymy groźby i ostrzeżenia, że nie będzie kto miał pracować na naszą emeryturę. Zusowskie symulacje i coraz mniejsza liczba urodzeń dzieci tworzą w nawet najtwardszych osobnikach pewną obawę i konsternację co do naszej jesieni życia i dlatego też coraz częściej sięgamy po różne formy oszczędzania, które pomogą nam spać nieco spokojniej. Z czego najczęściej korzystają Polacy, jakie mają alternatywy, odpowiedź poniżej.


Ulubiona forma oszczędzania dla wielu to lokaty terminowe. Ten bezpieczny sposób oszczędzania, polega na wpłacaniu wyznaczonej sumy pieniędzy, zazwyczaj powyżej stu złotych na ustalony czas do banku, po którym to otrzymujemy zwrot naszych funduszy powiększony o procent zawarty na wcześniej określonych warunkach. Sposób może i bezpieczny, ale dzięki niemu nie można raczej liczyć na wojaże po świece po przejściu na emeryturę. Lokaty, o których mowa są zazwyczaj bardzo słabo oprocentowane, a ich opłacalność jest mocno ograniczona,  chociażby przez zjadającą je inflację. Do tego dochodzi jeszcze jeden minus, którym jest kara w postaci niewypłacenia bądź okrojenia odsetek, jeśli zechcemy w terminie szybszym niż ustalony wypłacić pieniądze. Osobiście lokaty proponowałabym tym, którzy nie tyle zbierają dodatkowe fundusze na emeryturę, ale są w posiadaniu pewnej kwoty, której nie mają gdzie ulokować, a nie chcą, metodą naszych babć, trzymać w skarpecie.


Alternatywą, ale tylko dla tych, którzy nie boją się ryzyka są fundusze inwestycyjne. Zamierzając co nieco zaoszczędzić, kupujemy tak zwane jednostki uczestnictwa danego funduszu i czekamy. Ile i na co? To zależy wyłącznie od nas, gdyż w każdej chwili możemy wycofać pieniądze. Jak natomiast ma wyglądać nasz zarobek. Wszystko zależy od momentu wycofywania naszych udziałów, a tak naprawdę również od łutu szczęścia. To bowiem, czy zarobimy zależy od ceny jednostek w dniu, w którym z nich zrezygnujemy, a raczej siódmego dnia od tego momentu, ponieważ tyle trwa cała procedura rozliczania. Czy jest to zatem sposób wart uwagi, skoro nie jesteśmy w stanie przewidzieć wyników naszego oszczędzania. Wydaje się, że tak, szczególnie dla tych, którzy natrafią na dobre okoliczności gospodarcze ale i będą w stanie w odpowiednim momencie wycofać się, pamiętając o dewizie, że po każdej hossie nadciąga bessa. Fundusze inwestycyjne stanowią dla wielu intratny kąsek z jeszcze jednego powodu. Warto z nimi zawrzeć umowę o prowadzenie IKE, czyli indywidualnego konta emerytalnego. Wówczas, razem z ekspertem wybieramy najbardziej odpowiadającą nam drogę inwestowania naszych pieniędzy, i w zasadzie tyle, gdyż całą resztą zajmują się ludzie, do tego zatrudnieni. To oni zarządzają naszymi środkami w taki sposób, aby w perspektywie czasu przyniosło to jak największe profity. Jedyny haczyk tkwi w uważnym i rozsądnym zapoznaniu się z wynikami wszystkich interesujących nas funduszy, ponieważ możemy korzystać z usług tylko jednego nich.


Inną metodą oszczędzania, która była szczególnie modna wśród naszych rodziców są polisy na życie. Polegały i polegają one na tym, że przez określony przez strony umowy czas, zazwyczaj co miesiąc, wpłacamy pewną sumę, która jest nam zwracana w postaci niejako dodatku do kwoty emerytury, w momencie gdy na nią przejdziemy. Jeśli natomiast nie uda się nam dożyć do tego czasu, pieniądze, jako odszkodowanie, dostaną wyszczególnieni przez nas w umowie najbliżsi.


I w końcu ostatnią możliwością, jaka przed nami stoi jest bardzo bezpieczne kupowanie akcji skarbu państwa. Z uwagi na fakt, ze gwarantem wypłaty naszych pieniędzy jest państwo, możemy spać zupełnie spokojnie. Wystarczy kupić określoną liczbę obligacji, a potem odsprzedać je z powrotem państwu, nie licząc jednak przy tym na zawrotne zarobki. Takie obligacje choć pewne są bowiem praktycznie minimalnie oprocentowane.


Co warto wybrać? Wszystko zależy od tego jakie mamy możliwości finansowe, jaka jest nasza sytuacja ekonomiczna, ale również jakie widzimy przed sobą perspektywy na przyszłość. Nie ważne jak, ważne żeby w ogóle oszczędzać, ponieważ z przeprowadzanych badań wynika, że gro Polaków nie ma nawet odłożonej sumy na tak zwaną czarną godzinę, nie mówiąc już o emeryturach. Wielu huknie na mnie, że nie w głowie im myślenie o tym co będzie za 20 lat, bo być może nie dożyją tego czasu, a problemy to są tu i teraz. Rozumiem, tylko co jeśli los wywinie nam psikusa i dopadnie nas wiek emerytalny? Wtedy niestety będzie już za późno.



 

 

 


 

 

Powrót do strony z artykułami

 

 


 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

 


 

Podziel się spostrzeżeniami i przemyśleniami na temat opisywanego zagadnienia.

 

 
Wielkie „O”, czyli o oszczędzaniu słów kilka.
Oceny: 5 z 5 z 9 głosów