Zarządzanie wielkim przedsiębiorstwem jest niewątpliwie ciężkim zadaniem. Ilość obowiązków na najwyższych szczeblach korporacyjnej drabiny sprawia, że nie zawsze można znaleźć czas i sposobność do podtrzymywania rzeczywistych relacji ze swoimi współpracownikami. W momencie gdy firma poszerza zakres swojej działalności, zatrudnia wielu pracowników w różnych miejscach, menedżer czy właściciel nie może pozwolić sobie na to, aby osobiście porozmawiać z podwładnymi. Zatraca wtedy relację „z pierwszej ręki” o faktycznych problemach trapiących pracowników. Nie ma możliwości usłyszeć, co tak naprawdę martwi ludzi zatrudniających się w jego przedsiębiorstwie. Zatrzymuje się na etapie relacji od pośredników. Tymczasem nic nie zastąpi osobistej obserwacji i rozmowy „w terenie”. Na tym właśnie polega walking management – zarządzanie poprzez obecność, kontakt i uważne słuchanie ludzi tam, gdzie naprawdę toczy się praca. To styl przywództwa, który pozwala liderom lepiej rozumieć swoje zespoły i szybciej reagować na problemy. Dzięki temu możliwe staje się także skuteczniejsze rozwiązywanie problemów zanim przerodzą się one w poważniejsze konflikty lub błędy organizacyjne. Czy w dzisiejszych czasach, gdy praca zdalna i tempo zmian rosną jak nigdy dotąd, liderzy wciąż mogą pozwolić sobie na taki sposób zarządzania?
Spis treści:
-
Czym jest walking management, czyli zarządzanie przez chodzenie?
-
Dlaczego liderzy rzadko stosują ten styl zarządzania w swojej pracy?
-
Wpływ walking management na morale swoich pracowników i atmosferę w pracy
-
Styl zarządzania „chodzącym” – znany jako Management by Walking Around – zakłada bezpośrednie wizyty lidera wśród pracowników, by rozmawiać, słuchać i budować relacje.
-
Główne korzyści to pozyskanie informacji z pierwszej ręki, wzrost zaangażowania i morale pracowników oraz lepsze zrozumienie istotnych kwestii operacyjnych.
-
W kontekście pracy zdalnej i hybrydowej konieczne jest dostosowanie metody (np. „wirtualne MBWA”), by utrzymać bliskość, komunikację i zaufanie w zespole.
Czym jest walking management, czyli zarządzanie przez chodzenie?
Stwierdzenie Management by Walking Around (MBWA), znane również jako Management by Wandering Around, oznacza w tłumaczeniu na polski „zarządzać chodząc”, lub „chodzące zarządzanie”. Nazwa wyjaśnia co kryje się za tym pojęciem. Dotyczy to takiego sposobu zarządzania, w którym lider aktywnie jest zaangażowany w życie swojej firmy, a dokładniej, osobiście udaje się do swoich pracowników w celu zasięgnięcia informacji, co ich trapi, jakie są ich nadzieje i zmartwienia oraz co ich zadowala w dotychczasowej współpracy. Podejście to stawia na bliski kontakt z pracownikami, zrozumienie ich potrzeb i budowanie relacji.
Co ważne, MBWA opiera się na nieformalnych i często niezaplanowanych interakcjach. Głównym celem nie jest kontrola, lecz słuchanie i utrzymywanie żywego kontaktu z podwładnymi. Koncepcja ta kładzie silny nacisk na znaczenie komunikacji interpersonalnej, otwartego doceniania i uznania jako głównych elementów budowania uprzejmości i wydajności w miejscu pracy. Poprzez bycie obecnym, słuchanie i angażowanie się w interakcje, liderzy demonstrują zainteresowanie całością personelu, zarówno na poziomie zawodowym, jak i osobistym. W wielu organizacjach walking management jest utożsamiany z praktyką gemba walk, czyli codziennym odwiedzaniem miejsc, w których powstaje praca, czyli np. na halach produkcyjnych, warsztatach itd.
Dlaczego liderzy rzadko stosują ten styl zarządzania w swojej pracy?
Współcześnie mało który lider decyduje się na ten typ zarządzania. Powodem tego jest mała ilość czasu. Większość menedżerów jest zbyt zajęta pracą w biurze, załatwianiem istotnych spraw czy spotkaniami z klientami. Oczywiście, nie należy sądzić, że jest to zła postawa. Niemniej, brak kontaktu z podwładnymi może prowadzić do sytuacji, gdy morale osób dla nas pracujących nie będą odpowiednio podwyższane. Mała chęć do pracy, wynikająca między innymi z braku odzewu ze strony kierownictwa na kierowane do nich petycje lub prośby o zmiany, może prowadzić do zmniejszenia wydajności, częstszej rotacji pracowników i strat finansowych. Zaniedbywanie ludzi, którzy z nami pracują, źle odbija się na kondycji przedsiębiorstwa.
Jako lider zespołu chcesz nauczyć się słuchać, obserwować i reagować na potrzeby zespołu?
Sprawdź nasze szkolenia z komunikacji i budowania relacji w zespole
Jakie korzyści daje walking management?
Co może zatem zyskać menedżer, który decyduje się na ten typ zarządzania? Po pierwsze, dostaje informacje z pierwszej ręki. Gdy już uda mu się przedrzeć przez sekretariaty oraz raporty, gdy uda mu się dotrzeć do osób stanowiących trzon firmy, poznaje faktyczne problemy swoich pracowników. Aktywny lider powinien słuchać swoich pracowników, wiedzieć, jakie mają problemy i co chcą zmienić. Bowiem należy wiedzieć, że pracownicy, zanim przejdą do chwalenia swojej pracy, wpierw wyrażą to, co im się nie podoba. Mają przecież szansę na osobistą rozmowę z liderem, który chce wiedzieć, co może zrobić, aby polepszyć warunki pracy. Po tym dopiero przejdą zapewne do chwalenia rzeczy, które im się podobają.
Walking management to zatem taka koncepcja zarządzania, w której menadżer dąży do zapewnienia stałego kontaktu z pracownikami. Stałe „spacerowanie” i „wędrowanie” menedżera wśród stanowisk pracy ma inny cel niż zwiększenie poziomu kontroli. Jego zachowanie ma na celu lepsze motywowanie przez komunikację, udzielanie przyjacielskiej rady i pomocy, stwarzanie możliwości zachęcających pracowników do wyrażania swych myśli, zgłaszania pomysłów czy też propozycji.
Wpływ walking management na morale swoich pracowników i atmosferę w pracy
Ogromnym plusem takiego sposobu zarządzania jest stale zwiększane morale pracowników. Lider jawi się bowiem jako człowiek, do którego można się zwrócić z problemami, który jest wrażliwy na ludzkie problemy i nie ucieka się do urzędniczej postawy w kontaktach personalnych. Pracownicy bardziej są skłonni do obdarzenia takiego menadżera zaufaniem i zwiększa się u nich poczucie przynależności do nieustannego życia przedsiębiorstwa.
W tej koncepcji zarządzania menedżer, poprzez swoje bezpośrednie obcowanie z pracownikami, buduje silne więzi międzyludzkie i tworzy „rodzinną” atmosferę. W trakcie chodzenia po stanowiskach pracy umiejętnie przekonuje ludzi, że stanowią oni integralną część zespołu, że od nich zależy powodzenie firmy, że realizacja ich potrzeb zależy od jej sukcesu. Silna integracja zwiększa efektywność pracowników, czują bowiem, że faktycznie od nich zależy powodzenie firmy. Na tym właśnie powinno zależeć dobremu menadżerowi.
Jak skutecznie wdrożyć Management by Walking Around (MBWA)?
Skuteczne wprowadzenie koncepcji Management by Walking Around wymaga przede wszystkim konsekwencji i naturalności. Ten sposób zarządzania przynosi efekty tylko wtedy, gdy stanie się częścią codziennej rutyny lidera. Pracownicy muszą postrzegać obecność menedżera na hali, w biurze czy przy stanowiskach pracy jako coś zupełnie normalnego, a nie kontrolę lub niespodziewany audyt. Regularne, przewidywalne wizyty pozwalają zbudować atmosferę zaufania i zmniejszają poczucie dystansu między przełożonym a zespołem.
Drugim ważnym elementem jest bezpośredni kontakt. Lider powinien odwiedzać pracowników samodzielnie, bez towarzystwa współpracowników z wyższych szczebli czy asystentów. Celem MBWA jest stworzenie przestrzeni do szczerej rozmowy – „jeden na jeden”. Obecność dodatkowych osób może być odbierana jako presja lub forma oficjalnej inspekcji, co natychmiast niweczy ideę nieformalnej interakcji.
Nie mniej istotne jest pozytywne nastawienie. Walking management ma służyć poznaniu perspektywy pracowników, a nie korygowaniu ich zachowań. Krytyka czy upomnienia podczas takich rozmów osłabiają zaufanie i zamieniają ten czas w narzędzie kontroli. Jeśli lider zauważy problem wymagający interwencji, powinien wrócić do niego w osobnym, spokojnym spotkaniu. Tylko wtedy MBWA pozostanie narzędziem motywacji, a nie nadzoru.
Na koniec warto podkreślić, że skuteczne MBWA to przede wszystkim sztuka słuchania i wspierania. Dobry lider nie przychodzi z gotowymi rozwiązaniami, lecz z otwartością na to, co mówią inni. Zadaje pytania, uważnie słucha, pomaga usuwać przeszkody i ułatwia codzienną pracę zespołu. Właśnie w ten sposób buduje autorytet – nie przez kontrolę, lecz przez zrozumienie i empatię.
Przykłady skutecznego walking management w praktyce
Jak pokazuje doświadczenie, najlepsi menedżerowie piastujący swoje funkcje w dużych firmach, czy też ich właściciele, stosują właśnie tę metodę zarządzania. Pewien współwłaściciel silnie rozwijającej się kanadyjskiej firmy posiadał swój własny sposób na zwiększenie poziomu kontaktu z pracownikami mu podlegającymi. Ignorował zbyt długie i przesadnie urzędnicze maile. Koncentrował się na sprawach, które faktycznie dotyczyły poziomu zadowolenia zarówno klientów, jak i pracowników. Poczta elektroniczna była dla niego wyłącznie narzędziem, nie substytutem rozmowy z drugim człowiekiem. Czas, jaki normalnie poświęciłby na przeglądanie zbędnej poczty, wykorzystywał na chodzenie i rozmowy z pracownikami.
Ponadto, oczekiwał, że menadżerowie, których zatrudniała jego firma, będą brali z niego przykład w każdym sektorze firmy. Wypracował dzięki temu model rodzinnego porozumiewania się na przestrzeni całego przedsiębiorstwa. Zbudował kanał porozumiewania się, którym możliwe było wędrowanie nowych idei, pomysłów, wątpliwości czy chęci zmian. Proces przekazywania informacji w tych warunkach osiąga pełnię swojej efektywności.
Dlaczego warto wrócić do walking management?
Na takim przykładzie widać, że warto odejść czasami od klawiatury, wyłączyć Excela, zapomnieć o poczcie elektronicznej i spróbować dowiedzieć się, co tak naprawdę trapi naszych pracowników. Dobrze jest też wypracować sposób efektywnej komunikacji z podwładnymi, bowiem zwraca się to później z ich strony zwiększonym zaufaniem, jak i większą motywacją do pracy.
Wyzwania MBWA w kontekście pracy zdalnej i hybrydowej
Tradycyjny model Management by Walking Around opiera się na fizycznej obecności lidera wśród pracowników – na rozmowie przy biurku, krótkim spotkaniu na korytarzu czy spontanicznej wymianie myśli w firmowej kuchni. W przypadku zespołów rozproszonych, czyli realiach pracy zdalnej lub hybrydowej to podejście staje się znacznie trudniejsze do zrealizowania. Choć komunikatory i platformy online umożliwiają szybki kontakt, brakuje im naturalności i głębi relacji, które rodzą się w bezpośrednim kontakcie. Ekran komputera nie odda mimiki, tonu głosu czy nastroju zespołu – tych drobnych sygnałów, które w klasycznym MBWA mają ogromne znaczenie.
Właśnie dlatego coraz częściej mówi się o Virtual MBWA, czyli wirtualnej odmianie zarządzania poprzez obecność. Menedżerowie mogą wykorzystywać krótkie wideospotkania, nieformalne rozmowy online. Celem pozostaje to samo: być bliżej ludzi, nawet jeśli dzieli nas ekran.
Cyfrowe narzędzia do monitorowania postępów mogą wspierać ten proces, jednak warto korzystać z nich z wyczuciem. MBWA – nawet w wersji wirtualnej – nie polega na kontroli, lecz na budowaniu zaufania. Nadmierne śledzenie zadań i wyników może łatwo przekształcić się w cyfrowe mikrozarządzanie, które niszczy ideę bliskości i swobody komunikacji.
Przeczytaj na naszym blog również:
Maciej Firlit
O autorze:
Założyciel i Prezes Zarządu AVENHANSEN Sp. z.o.o. z ponad 20-letnim doświadczeniem w branży szkoleniowej. Przeszedł wszystkie szczeble kariery zawodowej od sekretarza, przez HR-Managera, po Dyrektora i Prezesa Zarządu. Duży nacisk kładzie na wysoką jakość obsługi klienta. Jego liberalne podejście do zarządzania, bazujące na partnerstwie, słuchaniu innych i dyscyplinie jakościowej, przyczyniło się do sukcesu firmy AVENHANSEN. Jest precyzyjny, nie akceptuje półśrodków i dróg na skróty. Prywatnie największą radość czerpie z podróżowania i obcowania z naturą.
Więcej informacji: Maciej Firlit