Trzy różnice pomiędzy dobrym a słabym mówcą

Czym charakteryzują się osoby uważane za wielkich mówców? Co takiego w ich zachowaniu podczas wystąpień oraz w sposobie mówienia wywiera na nas tak wielki wpływ że przemówień tych nie sposób zapomnieć nawet bardzo długo po zakończeniu danej konferencji czy szkolenia? A co z drugiej strony wpływa na to, że przemówienia średnich mówców umykają nam z pamięci niekiedy od razu po zakończeniu przemówienia? Jaki czynnik wpływa na taki obraz sytuacji? Czy istnieją sposoby i metody wykorzystywane przez światowej renomy mówców jak Joe Vitale czy Kevina Hogana, co wpływa na to iż Ci ludzie są zapraszani do podzielenia się swą wiedzą z najważniejszymi ludźmi na świecie? Z pewnością ich doświadczenie i talent ma wpływ na zajmowaną przez nich pozycję ludzi postrzeganych jako autorytet w swojej dziedzinie, lecz dzięki przeanalizowaniu pewnych faktów z ich wystąpień, można dostrzec różnice pomiędzy słabym a świetnym mówcą.


Różnic pomiędzy doskonale prezentującą przygotowany materiał osobą a człowiekiem zanudzającym publiczność można wymienić bardzo dużo. Jednak najważniejszymi elementami które należy wymienić a które wpływają na znaczną różnicę w odbiorze przemówienia to:

 

  • Epatowanie swoimi osiągnięciami w formie uzyskanych certyfikatów, wyróżnień, ukończonych szkoleń, etc.
  • Unikanie dopuszczenia do głosu swojego własnego, personalnego doświadczenia. Wygłaszanie przemówień opierających się na wiedzy teoretycznej, zaczerpniętej z książek w przeciwieństwie do opierania się na własnym doświadczeniu i angażowaniu własnych doświadczeń i przemyśleń zmniejszających dystans między nimi a widownią.
  • Mówienie o pewnych ważnych wartościach bez pokazywania ich w trakcie swojego przemówienia. Można ująć to w ten sposób, że osoby te wolą teoretyzować na temat danych ważnych cech czy modeli zachowań, chwaląc je i wypominając innym o potrzebie takiego zachowania bez faktycznego angażowania tych modeli postępowania do swoich własnych występów.


Co to zatem oznacza? Po pierwsze, w dzisiejszych czasach modne stało się wygłaszanie we wstępie długich przemówień dotyczących merytorycznych kompetencji mówiącego. Oznacza to więc opowiadanie o odbytych szkoleniach, posiadanych certyfikatach i innych oficjalnych dokumentach potwierdzających posiadaną wiedzę. W skrócie zatem, osoby takie wpierw zalewają widownię potokiem profesjonalnie brzmiących nazw. Jaki jest tego cel? Pewnie wywarcie pozytywnego wrażenia, a co ważniejsze - zdobycie upragnionego przez wielu podczas wygłaszania przemówienia wizerunku autorytetu w dziedzinie jakiej przemówienie się odbędzie. Jednak próba wywarcia wrażenia tymi metodami może jednak w konsekwencji przynieść więcej szkód niż pożytku - w dzisiejszych czasach, wszystko co jest reklamowane, posiada jakieś certyfikaty o których dumni producenci nie omieszkają nie wspomnieć przy każdej nadarzającej się okazji. Zatem my, jako współcześni konsumenci, zewsząd jesteśmy zalewani potokiem informacji starających wywrzeć na nas pozytywne wrażenie poprzez gwarancję profesjonalizmu w obsłudze lub produkcji, zatem w momencie gdy słyszymy dobiegające z mównicy kolejne nazwy certyfikatów, jesteśmy na nie mniej wrażliwi niż wcześniej. One dziś nie robią na nas takiego wrażenia, jak oczekiwałby tego prelegent. Dobry mówca znający się na rzeczy, nie musi przedstawiać całego swojego dorobku w dziedzinie odbytych szkoleń – po nim to widać na pierwszy rzut oka, że jest pewny tego, co chce przekazać swojej widowni. Lepiej na tym wychodzi, gdyż z tego człowieka emanuje silne przekonanie o swojej racji, obraz człowieka z pasją, który zaraża innych swoją ciekawością świata i obyciem. Tego człowieka chcemy słuchać, bo nas intryguje, ciekawi i inspiruje – a to ważniejsze niż suche przedstawienie listy swoich osiągnięć, niezależnie od ich faktycznej wagi oraz renomy.


Następnie, dobry mówca przekłada nad teoretyczne wywody swoje własne, zdobyte przez lata pracy w zawodzie doświadczenie, przy uzyskiwaniu i podtrzymywaniu relacji z widownią. Otwarte i szczere ukazanie swoich emocji lub podzielenie się refleksją dotyczącą wniosków wyciągniętych z tego doświadczenia zmienia relacje między prelegentem a widownią na bardziej otwarte a tym samym – przyjaźniejsze. Jednocześnie, nie wolno bać się tego, że na widowni zasiadają różni ludzie, co pociąga za sobą różne poglądy, nie zawsze korelujące z tym, co my uważamy za słuszne. Obawa przed zaistnieniem różnicy zdań pomiędzy przemawiającym a kimś z widowni nie może w żadnym wypadku zaważyć nad tokiem prowadzonego przemówienia – różnica zdań to rzecz naturalna, a człowiek wygłaszający otwarcie swoje stanowisko musi liczyć się z tym, że na widowni zasiadają ludzie podzielający jego poglądy jak i tacy, którzy z nim się nie zgadzają. Sytuacje gdy ktoś z widowni przerywa nam pytaniami lub stwierdzeniami odbiegającymi od meritum przemówienia oraz zdającymi się podważać lub nie zgadzać się z naszymi poglądami można wykorzystać na swoją korzyść, lecz należy umiejętnie prowadzić taką dyskusję.


Ostatecznie, dobry mówca nie stara się mówić o wartościach których nie potwierdza swoim własnym zachowaniem. Modne jest wygłaszanie przemówień o potrzebie posiadania różnorakich umiejętności, lecz wyłącznie nieliczni potrafią pokazać swoim zachowaniem i postawą ten typ postępowania. Nie ograniczają się zatem wyłącznie do mówienia – dobry mówca daje przykład całym sobą. Można również przekazać istotę wartości dzięki przykładom zaczerpniętym z własnych doświadczeń. Nie ogranicza się wtedy taka osoba do stwierdzenia: „Należy szczerze pokazywać uczucia nawet w przypadku gdy są one krępujące, ponieważ jest to uczciwe wobec słuchaczy, a jednocześnie daje efekty i jest ważne dla naszej wiarygodności”, lecz opowiada o tym, jak wcześniej borykał się z problemem odczuwania wątpliwości i podzielił się tym odczuciem z widownią. Dobry mówca obraca krępujące, czasami negatywne sytuacje na swoją korzyść – z tego powodu jest to postawa tak bardzo pożądana przez osoby starające się zdobywać nowe umiejętności w przemawianiu.

 

 


 

 

Powrót do strony z artykułami

 

 


 

 

Trzy różnice pomiędzy dobrym a słabym mówcą
Oceny: 5 z 5 z 1 głosów