Proaktywność a reaktywność

Przyjmowanie aktywnej postawy w stosunku do pojawiających się problemów i wyzwań w ciągu życia jest cechą pewnych szczególnych ludzi. Stawianie czoła przeciwnościom losu poprzez jasne i klarowne myślenie, dążące do uzyskania możliwie jak najlepszych rezultatów, stanowi umiejętność ludzi zdolnych do przyjęcia postawy proaktywnej. Ludzie Ci wiedzą, co to znaczy brać odpowiedzialność za własne czyny, liczą się z podejmowaniem decyzji i ich konsekwencjami. Zapewne większość z nas uzna siebie za taki właśnie rodzaj osobowości – lecz czy na pewno? Dzięki książce dr Stephena Conveya, „7 nawyków skutecznego działania”, dostrzec można ogromną różnicę dzielącą ludzi proaktywnych od innych.


Kim jest osoba proaktywna? To te osoby, o których wspominamy gdy mamy na myśli przedsiębiorczych, odważnych, nie dających się złamać ludzi. Przede wszystkim, charakteryzuje je brak wpływu na ich działania różnych determinizmów. Czym są owe determinizmy? Wyróżniamy ich kilka rodzajów. Po pierwsze, może to być determinizm genetyczny. Typ osobowości, przeciwny postawie proaktywnej, określanej mianem typu osobowości reaktywnej, podlega wpływom determinizmów. Taka osoba może zatem zrzucać winę za różnego rodzaju niepowodzenia na swoje geny. „Taki już się urodziłem, nic na to nie poradzę” – mówi, gdy problem, lub sytuacja przerasta jego siły. Obarczają winą swoich dziadków, że przekazali im takie a nie inne cechy wrodzone. Cierpienie wynika z przeświadczenia, że gdyby ich dziadkiem był profesor z renomowanego uniwersytetu a babcią znana piosenkarka, to z pewnością ich umiejętności były by większe. W przeciwnym razie, gdy ma się „zwykłych” przodków, niezdarność, brak umiejętności odnalezienia się w świecie czy brak talentów tłumaczona jest wadliwymi genami. „Tak jest, bo genów nie można zmienić”.


Drugim rodzajem determinizmu jest determinizm psychologiczny. Ma miejsce, gdy osoba reaktywna obwinia swoich rodziców za doświadczane problemy. Główne źródło ich nieprzystosowania do realiów życia widzą w swoim dzieciństwie. „Rodzice mnie źle wychowali, dlatego nie umiem sobie radzić z ludźmi i ze swoimi problemami” – to częsta wymówka osób chętnie zrzucających winę na innych. Zwłaszcza mając doskonale w świadomości, że do dzieciństwa nie można powrócić, więc ich sytuacji nic nie może polepszyć. „Tak jest, bo dzieciństwo ma się w życiu tylko raz”.


Ostatnim rodzajem determinizmu to determinizm środowiskowy. W tym przypadku osoba reaktywna zawęża pole powstawania negatywnych czynników do najbliższego otoczenia, upatrując źródło problemów w osobach mających na nas największy wpływ. W pracy oczywiście to będzie szef i inne osoby z którymi pracujemy. Problemy w pracy, niemożność porozumienia się z współpracownikami, złe podejście do podwładnych czy zwykły zły humor – to wszystko wina środowiska. Bo gdyby ludzie, z którymi osoba reaktywna pracowała, byli „normalni”, gdyby mieszkała w „normalnym” kraju i pracowała w „normalnej” firmie, wszystko byłoby w porządku. W przeciwnym razie, zła praca odbija się potem na zdrowiu takiej osoby. „Tak jest, bo przecież nie zmienię całego personelu firmy na lepszy”.
To punkt widzenia osoby chętnie zrzucającej z siebie winę na innych. Stanowi to przeciwieństwo osób proaktywnych, którzy aktywnie przeciwdziałają negatywnym wpływom. Zdają sobie sprawę z ogromu możliwości, jakie niesie ze sobą wykorzystanie wyobraźni, wzięcia odpowiedzialności za własne czyny i za własną przyszłość oraz niezależnej woli, która nie jest od nikogo ani od niczego zależna, lecz która bierze się z wyznawanych wartości. To diametralnie zmienia obraz sytuacji.
Jednak nie tylko tutaj tkwi różnica w osobowości proaktywnej i reaktywnej. Reaktywna postawa charakteryzuje ludzi, którzy są jak flaga na wietrze – ich uczucia i postawa wobec świata to flaga, a pochlebstwa płynące ze środowiska to wiatr. Im bardziej pobłażliwe i szczodre w pochwałach jest środowisko, tym lepsi i przyjemniejsze są osoby reaktywne. W przeciwnym wypadku – lepiej się do nich nie zbliżać. Ich wartości i wynikające z nich nastawienie do świata skurczyło się, zostało zepchnięte na margines i zapomniane. Ludzie proaktywni z drugiej strony, kierują się w swoim życiu i przy podejmowaniu decyzji wyznawanymi wartościami. Oczywiście, środowisko wpływa na nich i na ich samopoczucie. To też są przecież ludzie wrażliwi na odpowiedzi zwrotne płynące od innych ludzi. Lecz pomimo tego, potrafią swoje odpowiedzi (reakcje) podporządkować właśnie wyznawanym wartościom. Ich reakcje w jakimś stopniu również zależą od pobudzeń, ale filtr wartości jest sprawny i blokuje odpowiedzi niezgodne z tymi wartościami.


Po czym poznać zatem, czy jest się człowiekiem proaktywnym czy reaktywnym? Otóż, jak wynika z lektury, już po samych słowach można dostrzec różnicę. W jaki sposób? Gdy pojawi się problem np. istnieje możliwość otrzymania lepiej płatnej pracy niż ma się obecnie, ale trzeba przejść wielomiesięczny trening językowy pozwalający na efektywne komunikowanie się z klientami, osoba reaktywna odpowie – „No cóż, jestem zbyt słaby do tego i nic w sobie już nie zmienię, trzeba nauczyć się żyć za gorszą pensję”. Efekt? Poddają się bez refleksji nad naturą problemu, nie zastanawiają się, co można zmienić, jakie podjąć decyzje aby nie trzeba było „akceptować negatywnych działań”. Co powiedziała by osoba proaktywna gdyby podobny problem został jej przedstawiony? Zapewne nie postrzegały by tego jako problem, lecz jako szansę. To pierwsza różnica. Druga polega na tym, że okoliczności wymagają pewnej zmiany. „Skoro wymagają ode mnie lepszej komunikatywności, może muszę zmienić swoje nawyki?” albo „To szansa na to, aby zmienić swoje przyzwyczajenia i nauczyć się lepszego korzystania z umiejętności językowych” oraz „Tak, zanim cokolwiek osiągnę, zajmie to z pewnością dużo czasu, ale przecież warto poświęcić czas i swoje siły”. Proaktywność to działanie i odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Reaktywna postawa to używanie języka bezwiednie. Osoby te zawężają pole działania swoich naturalnych możliwości poprzez nastawianie się negatywnie, co wpływa na ich podświadomość. Zamiast podejść do problemu praktycznie, ruszyć głową co zrobić, aby było lepiej, wolą postawić się w roli ofiary. Proaktywność szuka rozwiązań i wciela je w życie.


To tylko główne różnice pomiędzy dwiema postawami jakie możemy przyjąć. Każdy może być proaktywny, jeśli tylko zechce. To nie jest trudne, ale wymaga odwagi, by przyjąć na siebie twardą prawdę, niekiedy zbyt ciężką dla niektórych, aby stawić jej czoło. Ale biorąc pod uwagę różnice, jakie wynikają z postępowania w jeden lub drugi sposób, warto zainwestować swój czas na zmianę starych nawyków, na takie, które okażą się niezbędne na lepszej drodze życia.
 


 

Powrót do strony z artykułami

 


 

Sprawdź teraz naszą ofertę

Szkolenia otwarte ze sprzedaży i obsługi klienta

 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

 

Proaktywność a reaktywność
Oceny: 5 z 5 z 1 głosów