Prawo własności intelektualnej

Kiedyś tak nie było. Dawne czasy możemy wspominać z rozrzewnieniem i nostalgią ponieważ pozbawione były tego dzisiejszego pierwiastka poczucia silnej własności, prawa do posiadania i przetwarzania informacji.  Wszystko było moje, twoje lub czasami wspólne. Nie słychać było o polemikach między twórcami, o sprawach sądowych dotyczących praw autorskich czy spuścizny po czyichś bliskich. Kiedy chcieliśmy posłuchać muzyki, włączaliśmy radio, kupowaliśmy kasetę- tak, to nie błąd w druku- kasetę, bo jeszcze wcale nie tak dawno, to one stanowiły chlubne, bądź nieco mniej, kolekcje w naszych domach.  Mieliśmy ochotę na nowość filmową, szliśmy do kina, czy ci lepiej sytuowani, wykupywali telewizję satelitarną z opcją kanału filmowego. A jeśli ktoś chciał poczytać książkę, to szedł do biblioteki i ją po prostu wypożyczał, czy też czekał na urodziny bądź gwiazdkę, by zamówić ją w ramach prezentu.


Proste życie, proste rozwiązania i pewnie jedną z przyczyn naszej tęsknoty za tamtymi chwilami jest ta zrozumiała i klarowna dla wszystkich ścieżka postępowania, nie obostrzona żadnymi parafkami, przypisami i żadnymi „ale”.


Jednak w tak zwanym międzyczasie, stało się tak, że zapragnęliśmy żyć wygodniej, jeszcze prościej choć może w niedosłownym tego słowa znaczeniu,  szybciej, bardziej różnorodnie…. Pojawiły się płyty CD, MP3, wszędobylski Internet- obecny nawet w telefonach komórkowych i tysiące technologicznych udogodnień, z których większość skwapliwie korzysta.  Jednak zyskaliśmy nie tylko nieograniczony dostęp do wszelakich dóbr, kiedykolwiek stworzonych treści, najnowszych filmów, nowinek i rozwiązań. Okazało się bowiem, że fakt, że coś możemy sobie swobodnie przeczytać, obejrzeć, posłuchać, nie oznacza, że po pierwsze czynimy to zgodnie z prawem, a po drugie, że twórca owych dóbr, jest w ogóle świadomy ich wykorzystywania i powielania.


I tu dochodzimy do kluczowego terminu jakim są dobra intelektualne, bardzo często zresztą stawiane na równi z tymi materialnymi. Te pierwsze, w opozycji do materialnych są ich odpowiednikiem ale jednak na diametralnie przeciwległej szali wagi, a dotyczą głównie praw autorskich, patentów, różnego rodzaju wzorów, znaków, czyli wszystkiego tego, co człowiek wymyśli w swoim umyśle, a co może być później wykorzystywane, użytkowane, kopiowane, a tym samym, służyć pokoleniom. Natomiast  dobra materialne określane są zazwyczaj jedną, istotną cechą, a mianowicie: są rzadkie. Najlepiej zobrazować to na konkretnym przykładzie czegoś, bez czego życia nie wyobraża sobie nikt z nas- jedzenia. Jeśli skonsumujemy pewną ilość produktów, to po prostu ich ubędzie i nic tego nie zmieni. Naturalnie, można dokupić inne produkty tej samej marki, jednak to  nie będzie już ta sama rzecz ale kolejna z pozostałych. Treść książki- a zatem wartość intelektualną, przeczytamy po raz kolejny, dokładnie pod tym samym tytułem, autorem i o tej samej treści, natomiast drugiej takiej samej pomarańczy, już nie trafimy i nawet jeśli znajdziemy podobną, to nie będzie nigdy w stu procentach identyczna.


Dlaczego zaś prawa własności intelektualnej są tak istotne i stały się tematem tak wielu  burzliwych dyskursów? Ponieważ zwykły człowiek przestał orientować się w na jakim poziomie dochodzi do ich naruszenia, niesłusznego powielenia, czy wręcz kradzieży. Klikamy w coś, czekamy i po prostu voila, nieświadomi, nie zdajemy sobie sprawy, że właśnie zostaliśmy piratami, że autor, tego, co pojawiło się u nas na ekranie, wcale nie zezwolił na publikację, powielanie i korzystanie z jego zasobów.


Ale jest też druga strona tej samej historii. Każdego dnia, my sami, również coś piszemy, komentujemy czy udostępniamy i w większości przypadków, nie mamy wcale ochoty obejrzeć tego za jakiś czas w miejscu, które nie było jego głównym przeznaczeniem.  Można dostać wręcz swoistej schizofrenii bo w większości przypadków jesteśmy zarówno tymi złymi jak i dobrymi, inni, w mocniejszych słowach określiliby to mianem „złodziei i twórców”. Warto zatem jakoś się ubezpieczyć i przynajmniej spróbować świadomie sięgać ręką po to co dozwolone, a co zakazane, czy też zdawać sobie sprawę, kto i jak ma prawo korzystać z naszych tekstów, prac, tak aby nie tylko zyskiwali na tym inni ale przede wszystkim my sami.

 

Zapraszamy na szkolenie:

Prawo własności intelektualnej w praktyce

 

[MOBILE]


 

Powrót do strony z artykułami

 


 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

Prawo własności intelektualnej
Oceny: 4 z 5 z 19 głosów