Pieniądze szczęścia nie dają, ale szkolenia….!

Wyłaniamy się już z pogodowego, a dla wielu także, psychicznego marazmu, nabieramy coraz większej ochoty na działania, podejmowanie kroków i zmiany. Wraz z nadchodzącym okresem letnio- wypoczynkowym, urlopami czy zbliżającym się dla wielu, sezonem ogórkowym, zastanawiamy się jak efektywnie wykorzystać nadchodzący czas, żeby za kilka miesięcy, śmiało stwierdzić, że nie zawiedliśmy przede wszystkim samych siebie i wykorzystaliśmy możliwości, jakie przed nami urosły.

 

Szczęście oczywiście, to pojęcie względne, i nie do końca można je jakoś zgeneralizować, ale, kto nam zabroni próbować? Dla dziecka pewnie byłoby to połączenie czegoś słodkiego, kojarzonego z ukochanym bohaterem z bajek, puszczanego w reklamach i oczywiście służącego do niczym nie zakłócanej zabawy. Dla nastolatka, punkt odniesienia stanowiłaby rzecz nietuzinkowa, może nieco dziwna, kreująca aurę niedopowiedzenia, a nawet niepokoju, serwująca zarazem, prosty komunikat: „Oto kim jestem i jak należy mnie postrzegać”. A dorośli, no cóż? Zważywszy, że istotą naszego dorosłego życia jest balans pomiędzy pracą zarobkową, życiem osobistym oraz samorealizacją, poszukałabym takiej płaszczyzny wspólnej, która przyniosłaby korzyści w tych trzech właśnie aspektach naszej egzystencji. Tym samym, dodając dwa do dwóch, od razu nasunęło mi się na myśl jedno rozwiązanie: szkolenia.


Pewnie niektórych zadziwił ten tok rozumowania, zatem już śpieszę wyjaśnić, jaki bieg myśli mnie ku niemu skłonił. Otóż, postanowiłam znaleźć takie wyjście, które pozwoli mi w przyszłości wynieść tylko te profity, które są dla mnie z jakiegoś powodu, dość istotne. Zaliczyłam doń:

  • Zdobywanie nowej wiedzy;
  • Ewentualne, przyszłe, wynikające z powyższego, korzyści finansowe;
  • Możliwość zajrzenia w głąb siebie i poznania tych aspektów swojego umysłu, umiejętności, które być może nie były przez nas wcześniej wykorzystywane czy nawet dostrzegane;
  • Poznanie nowych ludzi;
  • Ba, poznanie nowych ludzi, z naszej branży, obdarzonych doświadczeniem, własnymi refleksjami oraz pakietem rozwiązań przećwiczonych podczas konkretnych sytuacji;
  • Poczucie robienia czegoś tylko dla nas, czego nikt nam nigdy nie odbierze, co zostanie w naszych głowach i myślach na zawsze, i którego wykorzystanie zależy tylko i wyłącznie od nas;
  • W tym podpunkcie, dodaj natomiast to, czego ty sam oczekiwałbyś od szkolenia, a co sprawiłoby ci satysfakcję i radość…..

 

Czy zaczynacie już rozumieć mój wybór? Stanie się on jeszcze bardziej logiczny jeśli do wszystkich powyższych twierdzeń, dodacie wszystkie nienamacalne a nawet czasem niemożliwe do sprecyzowania kwestie. Nowe znajomości, fakt to bowiem niezaprzeczalny, że ktoś będzie nas z uwagą słuchał, że być może odkryjemy, że nasze zdanie, dotychczas pomijane, czy nietraktowane zbyt poważne, w nowej grupie, o zgoła innym układzie sił, zostanie docenione oraz zastosowane w praktyce.


Szczęście płynące ze szkolenia, wynika również ze świadomości, że wszystko, co tam usłyszymy, czego się dowiemy i nauczymy, zostanie niczym masa plastyczna, do wykorzystania i ułożenia w  naszych dłoniach. Nikt: ani szef, ani współmałżonek, kolega czy inny pracownik, nie będzie do końca w stanie przewidzieć ani wpłynąć na nas tak, abyśmy w wygodny dla niego sposób, korzystali z całego dobrodziejstwa wynikającego z kursu.


Szczęście wynikacjące ze szkolenia to także, nowa tafla lustra, w jakiej możemy się przejrzeć. Przekraczając próg nowego miejsca, gdzie spotkamy nowych ludzi, będziemy obcować w innych konfiguracjach, pokazywać siebie od tylko tej strony, jaką sami zechcemy pokazać. Wszystko zależy tylko i jedynie od JA.  A co najważniejsze, nie ma lepszej okoliczności i miejsca do tego typu eksperymentów, gdyż nasza próba nie ma prawa czy możliwości wpłynąć negatywnie na codzienną pracę, postrzeganie i odbiór przez innych czy też nasze własne odczucia. Ot, co najwyżej się nie uda, ale wówczas, mówi się trudno, kolejne możliwości stoją dla nas nadal otworem.


Szczęście bowiem, można uzyskać tylko wówczas jeśli po nie sięgniemy.

 

 

[MOBILE]


 

Powrót do strony z artykułami

 


 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

Aleksandra Bilińska

Masz pytania? Porozmawiaj Manager ds. Organizacji Szkoleń
515 212 448 abilinska@avenhansen.pl Zadaj pytanie

Podobne artykuły

Pieniądze szczęścia nie dają, ale szkolenia….!
Oceny: 4 z 5 z 19 głosów