Manipulacja i perswazja

Wszyscy, mniej czy bardziej zainteresowani oraz zaangażowani w oglądanie telewizji bądź słuchanie radia, musieli zetknąć się ostatnimi czasy z dramatyczną historią zaginionej małej dziewczynki, której finał zaskoczył wielu.  Po odkryciu i ujawnieniu nowych aspektów sprawy, psycholodzy, kryminolodzy ale również zwykli ludzie, zaczęli zastanawiać się i tłumaczyć, jak daleko jesteśmy plastyczni i do jakiego stopnia jesteśmy w stanie przyjąć pewne stwierdzenia za fakty, nie znając nawet podstawowych informacji, decyzje podejmując na podstawie, no właśnie czego: ślepego trafu, siły perswazji czy manipulacji?


Perswazja to tak naprawdę atak przypominający trochę szantaż. Jest to celowe bombardowanie nas informacjami, przekazami, które są tak często powtarzane, a co więcej potwierdzane przez różnego rodzaju autorytety, że nie pozostaje nam nic innego jak je zaakceptować i się z nimi zgodzić. Wydaje się wręcz, że częstotliwość powielania pewnych kwestii, powoduje, że przeobrażają się one w rzeczywistość. Najtrafniejszym przykładem obrazującym powyższą zasadę, jest stwierdzenie, że my sami, powtarzając coś, ad nauseam, czyli do znudzenia, uwierzymy, nawet w dość ewidentnie zaznaczone kłamstwo. Tym bardziej dzieje się tak w przypadku tak silnej siły jaką są media. Zasiadamy przed ekrany z pewnym przekonaniem o naszej racji, by za chwilę usłyszeć, iż argumenty których sami użylibyśmy w dyspucie są co chwile obalane, wyśmiewane i spychane na margines, ukazując przy tym słuszność i logikę repliki  którą słyszymy w zamian. Jako dorosłych, myślących i inteligentnych ludzi, tego typu mechanizmy nie dziwią, a chwytając za pilota jesteśmy często świadomi ataku, który za chwilę może mieć miejsce. Świetnie zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy narażeni na siłę perswazji i staramy się obserwować zachodzące obok zjawiska z pewnym przymrużeniem oka,  dzieląc wszystko przez dwa, tak aby zbytnio nie zachłysnąć się niewątpliwymi mądrościami oraz odkryciami zasłyszanymi od innych. Pytanie jednak co z pozostałymi? Tymi słabszymi, w gorszym okresie życia, tymi, którzy opuścili z jakiś powodów  gardę. Tymi, którzy nie kończyli  licznych szkół, bądź tymi, którym na niewiele się one zdały, tymi, którzy dopiero kształtują siebie, swoje przekonania i poglądy będąc w wieku dorastania, czy tymi niezaradnymi życiowo, którzy, nieświadomi zagrożenia,  ślepo i z wiarą ufają spikerom, naukowcom, czy specjalistom z różnych dziedzin, żyjąc w przeświadczenia, że to co zostaje im przekazane jest obrazem rzeczywistych wydarzeń i sytuacji.


Zostawmy to jako pytanie otwarte i przejdźmy dalej. Perswazja bowiem,  i tak wypada dość słabo i mizernie w porównaniu z manipulacją, która zazwyczaj oznacza działanie znacznie większego kalibru. Jest to bowiem celowe nakłanianie kogoś do  zmiany jego poglądów, ale nie tylko dlatego, że zyskamy na tym my, manipulatorzy, ale dlatego, ze w znaczącej ilości przypadków narazimy na szwank bądź niebezpieczeństwo, osobę, na której będziemy wypróbowywać nasze sztuczki. Manipulację można porównać do aktora i jego kukiełek, które jest w stanie tak nakręcić, czy przytrzymać, iż będą poruszały się dokładnie tak, jak on sobie to zaplanował, nie psując jego szyków i zamierzeń, gdy  natomiast nie będą mu już potrzebne, odstawi je w ciemny kąt. Manipulacja to zarządzanie nami, naszymi poglądami i czynami. To świadome i bezczelne ingerowanie w istotę naszego jestestwa i indywidualizmu przy jednoczesnym traktowaniu ogółu społeczeństwa jako szarej masy, z którą niczym z gliną, da się wszystko ulepić.


 Nasza wrodzona naiwność, ufność wobec świata i  założenie, że ludzie są z natury dobrzy, a nam samym nie może stać się nic złego, sprawia, że wciąż szokują nas informacje o sytuacjach ujawnianych machlojek, kłamstw i oszust. Z jednej strony, niby jako świadomi, a tym samym, nierzadko cyniczni ludzie przyglądamy się pozostałym z pewną nieufnością i znakiem zapytania na twarzy, jednak mimo wszystko, wbrew naszym staraniom, kolejny raz  dajemy się nabrać i wciągnąć w czyjąś grę.


I tak w dalszym ciągu będziemy słuchać polityków, czytać opiniotwórcze dzienniki,  oraz przyjmować takie wersje wydarzeń, jakie podawane są w wiadomościach. Czy można zresztą inaczej, skoro mamy jedynie taką możliwość poznania rzeczywistości, w której żyjemy? Zamykając oczy i uszy, być może w znacznej mierze uwolnilibyśmy się od perswazji czy manipulacji, jednak tym samym, zamknęlibyśmy sobie drogę do wiedzy i świata, którego pomimo najszczerszych chęci nie jesteśmy w stanie poznać za pomocą własnych rączek.

[MOBILE]

 

 


 

 

Powrót do strony z artykułami

 

 


 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

 


 

Podziel się spostrzeżeniami i przemyśleniami na temat opisywanego zagadnienia.

 

 

Aleksandra Bilińska

Masz pytania? Porozmawiaj Manager ds. Organizacji Szkoleń
515 212 448 abilinska@avenhansen.pl Zadaj pytanie

Podobne artykuły

Manipulacja i perswazja
Oceny: 3 z 5 z 1 głosów