Lider, czego od niego oczekujemy

Myśląc o liderze zespołu przychodzi nam do głowy silny przywódca, który umiejętnie radzi sobie z kolejnymi projektami, wydzielając poszczególne zadania i sprawdzając ich wykonanie, i choć zazwyczaj tak wygląda rzeczywistość,  to stanowi to również grube uogólnienie. Osoba kierująca pracą innych, ma przed sobą niezmiernie odpowiedzialne zadanie, ponieważ musi myśleć nie tylko o realizacji powierzanych czynności ale przede wszystkim umiejętnie pokierować zespołem, który składa się przecież z kilku a nawet kilkunastu różnorodnych osób. Najłatwiej zrozumieć powagę sytuacji wcielając się w role szeregowego pracownika i próbując zrozumieć  czego on sam oczekuje od swojego lidera, i co pomoże mu efektywniej wykonywać nałożone zadania.


Wyniki badań okazały się dość zaskakujące, jako, że odkryto, że zatrudnieni wcale nie roszczą sobie pretensji o jakieś specjalne benefity, nie oczekują wcale wygórowanych pakietów socjalnych, a satysfakcję i poczucie bezpieczeństwa, pozwoli im osiągnąć poczucie spełnienia podstawowych oczekiwań, które wielu mogą zaskoczyć swoim nieskomplikowaniem i prostotą.


Przede wszystkim, pracownicy chcieliby aby osoba decyzyjna rzeczywiście takową była. Jak się bowiem okazuje, wychodząc z gabinetu lidera, często nadal nie wiedzą co mają zrobić, jak dalej zadziałać, dlatego też oczekiwaliby konkretów, informacji zrób to i to, co wcale ich zdaniem nie urąga inteligencji, czego często obawiają się sami zarządzający. Większość ludzi czuje się bezpieczniej jeśli dostają zadanie od punktu a do punktu b, ponieważ wówczas, ryzyko popełnienia przez nich błędu jest znikome. Jeśli natomiast ktoś zostawia przed nimi otwarte drzwi i możliwości, dając pole do popisu i wykazania się, to z jednej strony, fajnie, ponieważ ktoś im ufa, docenia i wierzy, ale co jeśli podejmą niewłaściwą ścieżkę?....


Drugim, jak ważnym aspektem, jest umiejętność zbudowania zespołu, co może okazać się nie lada wyzwaniem nawet dla starego wyjadacza. Zespół to nie tylko grupa ludzi z odpowiednimi umiejętnościami i doświadczeniem, to zdecydowanie nie wystarczy. Wyselekcjonowany team musi umieć ze sobą współpracować, wspierać się, intuicyjnie wyciągać dłoń, jeszcze przed wskazaniem  lidera i po prostu lubić ze sobą przebywać. Wow, rzeczywiście prawdziwe wyzwanie, możliwe do spełnienia jedynie jeśli sam lider potrafi prawdziwie szanować i dostrzegać drugiego człowieka. To z jego nastawienia i relacji z innymi, będą czerpać pozostali członkowie zespołu i to głównie od niego zależy atmosfera jaka będzie panować wśród współpracowników.


Kolejną, zaskakującą kwestią jest potrzeba zaufania. Pracownicy pragną, aby lider darzył ich zaufaniem, ale potrzebują tak samo ufać jemu samemu. Dlatego jeśli chwalisz, ponieważ w głowie krąży ci myśl, że tak być powinno, błąd. Czyń to wówczas, gdy podwładny rzeczywiście zasłużył na  aprobatę, tak aby ten odróżniał pożądane działania, od tych nieakceptowanych. Sam przecież doskonale zazwyczaj widzi i czuje, czy wywiązał się z zadania, czy nie, powinien więc otrzymać spójny komunikat, który tylko scementuje to, co przecież sam potrafi wywnioskować. Zaufanie jest także istotne, jeśli chcemy wiedzieć, co dzieje się w życiu pracownika, szczególnie jeśli miałoby to wpłynąć na efektywność pracy. Często wystarczy zwyczajna rozmowa, jednak, aby do takiej doszło, musimy budzić zaufanie u innych.


Członkowie zespołu potrzebują także widzieć, że lider jest odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu. Jeśli bowiem nie koniecznie mu się chce, nie przejmuje się zbytnio tym, co dzieje się w zespole, przychodzi spóźniony, ziewa na zebraniach i ogólnie rzecz ujmując, przywdziewa postawę: „ spokojnie, nie pali się”, to cóż, można jedynie współczuć i nie należy się zbyt wiele po takiej grupie spodziewać. Kto jak kto, ale to lider musi świecić najbardziej, ogrzewając swoją energią, pasją i pomysłami pozostałych, pomagając im podnosić się po niepowodzeniach, energetyzując do podejmowania wyzwań, do ulepszania, pracy i zapału. Jeśli w nim samym nie ma tej iskry, no cóż, grupa nie bardzo ma szansę na sukces.


Niektórzy, myślą sobie: „ale fajnie byłoby być szefem”, myśląc, że ten musi najmniej, scedując różne zadania na podwładnych. Czy tak wygląda rzeczywistość? Chyba nie. To lider przyjmuje odpowiedzialność za swoich ludzi, realizację projektu, powodzenie całego procesu. Musi myśleć nie tylko o kwestiach formalnych, ale także tych wszystkich dodatkowych niuansach, jak atmosfera, relacje, problemy, motywacja, czas, poziom błędów, et cetera, et cetera. Proces trudny, ale potrafiący przynieść ogromne korzyści i satysfakcję. Po której stronie jest lepiej, tego orzec nie można, na pewno jest inaczej, ale gdzie przeważa szala na wadze, każdy odpowie inaczej. 

 

[MOBILE]


 

Powrót do strony z artykułami

 


 

AVENHANSEN Sp. z o.o. zezwala na kopiowanie i wklejanie na inne strony internetowe powyższego artykułu pod warunkiem dodania pod artykułem poniższego tekstu i dodania linka do tej strony:

Artykuł jest własnością firmy szkoleniowej AVENHANSEN Sp. z o.o.

Link do artykułu »

Lider, czego od niego oczekujemy
Oceny: 0 z 5 z 0 głosów