Artykuł: Trzy główne przyczyny stresu w pracy

Badania tematu wykazują, że grubo ponad połowa Polaków przeżywa permanentny stres w środowisku pracy. Wieczorem, będąc już w łóżku przez parę godzin przekręcamy się z boku na bok, nie mogąc zasnąć, miewamy coraz częstsze i bardziej doskwierające bóle głowy, czy też kręgosłupa, a na domiar złego wyżywamy się na bogu winnej rodzinie, która nie może już wytrzymać naszego podenerwowania, czy irytacji, które przekładają się na jakość życia wszystkich bliskich nam osób. Okazuje się, że te wymienione, jak i im podobne symptomy mogą wynikać ze stresu, jaki towarzyszy nam w pracy. Na szczęście wszystko da się doprowadzić do normy, jak tylko dowiemy się, jakie są przyczyny naszego zdenerwowania.


Jednym z powodów nieradzenia sobie z sytuacją, może być wszech-otaczający nas chaos i nieporządek. Zacznijmy od kwestii najbardziej trywialnych, a mianowicie rzeczywistego bałaganu. Stosu papierów na biurku, niedojedzone resztki z wczorajszego lunchu, czy trzy nieumyte filiżanki, nie wpłyną pozytywnie na nasze nastawienie i motywację. Wystarczy, że ostatnie pięć minut przed wyjściem z pracy poświęcimy na ogarnięcie naszego miejsca pracy, a zapewniam, że wchodząc do biura następnego dnia, nie odczujemy tak wielkiego poczucia beznadziejności. Ale chaos, o którym mówimy może nie dotyczyć jedynie fizycznego nieładu. Okazuje się bowiem, iż często pracujemy w miejscu, w którym nie do końca wiemy kto jest kto i jakie są jego zadania. Nikt nie wie, co dokładnie należy do jego obowiązków, a tym samym gro czasu tracimy na rozmowy czy wysyłanie maili, z zapytaniem, kto powinien wykonać daną czynność. Rozwiązanie jest na szczęście dość oczywiste. Jeśli taka sytuacja przeszkadza nam w pracy, a zapewne tak właśnie jest, nie bójmy się porozmawiać na ten temat ze swoim szefem. Jeśli nie wiemy, co do nas należy, poprośmy przełożonego o pisemny zakres obowiązków oraz procedury związane z komunikacją w firmie, czy też etapami wykonywania i załatwiania określonych spraw.


Może się również okazać, iż nasz stres związany jest z faktem, że pragniemy być perfekcyjni w tym co robimy, i zazwyczaj jest to domena kobiet. Wystarczy zrobić krótki test:

  • czy zdarza ci się mieć wyrzuty sumienia, że wychodzisz z pracy punkt siedemnasta?;
  • kiedy ostatnio NIE poszedłeś do pracy w weekend;
  • czy zgadzasz się wykonać dodatkowy raport, pomimo, że obiecałeś dziecku swój wieczór;
  • kiedy ostatnio byłeś na urlopie?

Jeśli powyższe pytania dotyczą właśnie twojej osoby, to oznacza, że za cenę nas samych, pragniemy uszczęśliwiać innych. Pytanie brzmi tylko, jakim kosztem? Dzieci, męża, spokoju wewnętrznego, czasu….. Pamiętajmy, ze tego typu zachowania mogą mieć wręcz odwrotny skutek. Zadziwiające? Nie, jest to dość prosty mechanizm, jakim kierujemy się wszyscy, szef może się po prostu przyzwyczaić, że zawsze jesteśmy do dyspozycji, że niezależnie od kosztów, zrobimy wszystko, aby projekt się udał, że jak nie ma kogo poprosić o kolejne zadanie, zawsze jesteśmy pod ręką. Tak, tak nasze zaangażowanie, niekoniecznie będzie się wiązało z profitami czy awansem, a wręcz przeciwnie może skończyć się wykorzystywaniem. Jakie jest remedium na tego rodzaju bolączki. Tak jak kiedyś przyzwyczailiśmy szefa, że zawsze jesteśmy perfekcyjnie przygotowani, tak teraz pozwólmy zauważyć, że nie jesteśmy cyborgami, i też czasem potrzebujemy snu, a nawet zdarza nam się popełnić błąd.


I trzeci w kolejności powód, dla którego sama myśl o pracy przyprawia nas o dreszcze. Czy czasami nie odnosimy wrażenia, że nasza obecność w firmie to jakaś ogromna pomyłka?  Nie wszystko jest przecież dla wszystkich, a ubiegając się o pracę, często nie wiemy do jakiego środowiska trafimy. Może się okazać, że nie pasujemy do miejsca, w którym przyszło nam pracować. Po pierwsze przyczyną takiego odczucia mogą być zatrudnieni w firmie ludzie, czy też kultura organizacyjna jaka panuje w zakładzie pracy.

 

Czy można coś zrobić z taką patową sytuacją. W tym przypadku należy niestety przedsięwziąć dość drastyczne środki, a mianowicie zmienić pracę. Mało prawdopodobne, że to inni zmienią się dla nas, my sami też nie mamy co liczyć na cud i umiejętność samo-przemiany współpracowników. W celu odzyskania spokoju należy rozejrzeć się za innym zajęciem. Pewnie niektórzy powiedzą, że łatwo dawać takie rady, ale już nie tak prosto, ot tak zmienić miejsce pracy. Oczywiście nie radzimy, abyście z dnia na dzień porzucili swoją firmę, tylko abyście zdali sobie sprawę, że świadome pozostanie w miejscu, w którym się męczycie, może sprawić, iż stopniowo będziecie pogrążać się w coraz większym marazmie i poczuciu beznadziejności. Aby uniknąć takiego stanu rzeczy, rozejrzyjcie się po rynku, popytajcie znajomych, może niedługo uda wam się zmienić pracę na bardziej trafioną i adekwatną.


Pamiętajmy, ze pomimo całej tej pogoni za pieniądzem, praca powinna stanowić jeden z elementów naszego życia, a nie jego epicentrum. Warto abyśmy otworzyli oczy na rodzinę, czas wolny, a wówczas nawet najbardziej stresujące zajęcie stanie się znośne, a stres przestanie stanowić jego główny element.

 

 


 

 

Powrót do strony z artykułami

 

 


 

Aleksandra Bilińska

Masz pytania? Porozmawiaj Manager ds. Organizacji Szkoleń
515 212 448 abilinska@avenhansen.pl Zadaj pytanie

Podobne artykuły

Artykuł: Trzy główne przyczyny stresu w pracy
Oceny: 4 z 5 z 10 głosów